Video

Prezentacje

Aktualności

koenic nofollow
06-06-2009

Nofollow & Google

Temat jako pierwsi do Polskiego internetu dostarczyli seonews.bynajmniej.pl i lexy.com.pl.

W wielkim skrócie można powiedzieć, że Google zmieniając sposób przeliczania wskaźnika PageRank chce zmusić webmasterów do ograniczenia stosowania rel="nofollow".

Do tej pory moc strony, która była przekazywana za pomocą linków, dzielona była tylko na te linki, które nie posiadały atrybutu nofollow. Teraz moc będzie dzielona na wszystkie linki tak samo. A więc link z nofollow nadal nie przekaże mocy, ale samo istnienie takiego linku uszczupli moc przekazywaną przez linki pozostałe. Stosowanie tego atrybutu nie będzie mogło być uzasadnione dłużej rozpływaniem się mocy na inne strony. Umieszczając linki na stronie możemy przekazać PageRank innym stronom (lub innym swoim podstronom), ale nie możemy go zatrzymać.

Linkujesz => tracisz lub oddajesz innym SEO Juice :)

W ten sposób Google chce ograniczyć manipulowanie przekazywaniem wskaźnika PageRank. Jest to zmiana faktycznie drastyczna bo wpływa nie tylko (jak to zwykle bywa) na SEO, ale również na cały proces projektowania stron. Wprowadzenie tego rozwiązania na pewno będzie prowadziło do tego, że webmasterzy będą bardziej oszczędni w umieszczaniu linków.

Co tu dużo mówić. Nie będzie żadnego końca manipulowania przekazywaniem PageRank na stronie, będzie zmiana reguł gry, do której webmasterzy się dostosują i zaczną wykorzystywać do własnych celów w inny sposób.

Czytajcie więcej na:

lexy.com.pl
seonews.bynajmniej.pl
sprawnymarketing.pl

wstecz

Komentarze

seoman
2009-06-22 20:08:09
Całkiem możliwe. Mało prawdopodobne żeby Google miało zamiar wprowadzić taką jakby nie było poważną zmianę bez sprawdzenia skutków. Swoją drogą faktycznie do tej pory strony cieszące się dużą reputacją i wiarygodnością nie brały udziału w ustalaniu pozycji stron w wynikach wyszukiwania Google a może brały? :)
docCzepialski
2009-06-08 08:23:28
Z jednej strony ma to sens a z drugiej dziwne jest to że Google tak intensywnie zachęcało do używania "nofollow". Ale ja byłem przygotowany na taki rozwój sytuacji. Na przykład Yahoo nie brało pod uwagę "nofollow" i zapewne zrobiło to po głębszej analizie. Mam tez takie wrażenie że Google przez pewien czas testowało linki z "nofollow" jako zwykłe "follow" i brało je pod uwagę przy ustalaniu pozycji.